W ostatnim czasie, po raz pierwszy w historii liczba giełdowych rachunków internetowych w Polsce obsługiwanych przez biura maklerskie przekroczyła 500 tys. i jak wskazują badania przeprowadzone przez GPW w Warszawie ich ilość wzrosła w przeciągu 5 ostatnich lat aż czterokrotnie.
Progres ten jest czymś naturalnym w dobie powszechnej informatyzacji polskiego społeczeństwa, tym bardziej, że korzyści z coraz większego rozpowszechnienia nowych rachunków brokerskich odnoszą zarówno oferujące je domy maklerskie, jak też sami inwestorzy. A należą do nich m.in. szybkość, bezpieczeństwo oraz możliwość bieżącego śledzenia sytuacji na rynku.
Tym niemniej główną zaletą takich kont są niskie koszty, które wynikają z mniejszych prowizji od transakcji zawieranych drogą internetową. Opłaty jakie pobierają domy maklerskie za przeprowadzone transakcje są o połowę niższe niż w przypadku innych sposobów komunikacji, czyli np. drogą telefoniczną lub osobiście w punkcie obsługi klienta.
Z kolei korzyścią odnoszoną przez oferujących rachunki internetowe są o wiele niższe koszty obsługi, które w przypadku nowych rozwiązań technologicznych dotyczą jedynie utrzymania specjalistycznej infrastruktury pozwalającej na komunikację inwestorów z domem maklerskim.
Na przestrzeni pięciu ostatnich lat liczba wszystkich rachunków inwestycyjnych zwiększyła się z 822 tys. w 2005 r. do 1.314 tys. rachunków na koniec czerwca 2010 r. Choć wzrost ten jest imponujący, to w zestawieniu z dynamiką rachunków internetowych wypada zdecydowanie słabiej. Jednocześnie można pokusić się o stwierdzenie, że w ostatnich latach przyrost ten wynika z popularności samych rachunków internetowych, które zakładane były na niespotykaną dotąd skalę.
Wykres Liczba rachunków inwestycyjnych w Polsce w latach 2005 - IH 2010 (w tys. szt.)

Źródło: Źródło: GPW w Warszawie, Inwestorzy w obrotach giełdowych – I poł. 2010 r. – podsumowanie badania.
* co najmniej jedna zrealizowana transakcja w badanym okresie
Zwiększeniu uległa również aktywność inwestorów, którzy dotychczas posiadali rachunki inwestycyjne i to zarówno w ujęciu względnym jak i bezwzględnym. W 2005 r. liczba aktywnych rachunków wynosiła 192 tys., czyli 23,4% wszystkich kont, z kolei na koniec czerwca 2010 r. było ich już 412 tys., czyli 31,4% ogółu rachunków. Wzmożona aktywność inwestorów w ostatnim czasie prawdopodobnie miała związek z dużymi debiutami prywatyzowanych spółek, czyli PZU oraz Tauronu.
Nie wydaje się zatem, aby trend wzrostu liczby rachunków internetowych miał zostać w jakiś sposób drastycznie zatrzymany. Oczywiste korzyści nadal będą głównym argumentem dla tworzenia nowych rachunków inwestycyjnych wykorzystujących sieć internetową. Jednocześnie cieszyć powinna coraz większa skala udziału osób indywidualnych inwestujących na rynku kapitałowym, który jest kołem zamachowym niemal każdej współczesnej gospodarki.
Źródła: GPW w Warszawie, Inwestorzy w obrotach giełdowych – I poł. 2010 r. – podsumowanie badania.
Opublikowano w:
